David Hibbitt już raz zwyciężył z rakiem. Teraz trwa druga batalia o życie.

David Hibbitt już raz zwyciężył z rakiem. Teraz trwa druga batalia o życie.

David Hibbitt jest przykładem człowieka, który z sukcesem zmagał z rakiem dzięki olejowi z konopi. Postanowił założyć fundację wspierającą tych pacjentów, którzy chcieliby skorzystać z alternatywnych metod leczenia, ale nie wiedzą od czego zacząć.

U Dawida, który aktualnie ma 33 lata, zdiagnozowano raka jelita grubego w stadium III w lipcu 2012 roku. Przeszedł chemioterapię , radioterapię oraz zabiegi chirurgiczne. Pomimo tych wysiłków lekarze oznajmili mu, że jego nowotwór jest nieuleczalny. Nie poddał się jednak, wziął sprawy w swoje ręce i postanowił spróbować oleju z konopi jako ostatecznej deski ratunku. Kupił go od lokalnego dealera.

Przyjaciele powiedzieli mi o oleju konopnym, ale z początku wzbraniałem się przed tym. Nigdy nie brałem narkotyków – powiedział David. Ale w lutym ubiegłego roku powiedziano mi, że pozostało mi tylko gdzieś pomiędzy od 1,5 do 5 lat życia, a ja poczułem, że muszę spróbować wszystkiego, co tylko możliwe. Czułem, że chemioterapia i tak mnie zabija i nie mam nic do stracenia. Myśl o śmierci była nie do zniesienia.

eBook + Webinar: choroby układu pokarmowego!

To prawdziwa plaga: zespół cieknącego jelita, rak okrężnicy i wiele więcej. Specjalny eBook + zapis Webinaru z wiodącym polskim ekspertem Totalnej Biologii - Romualdem Kosznikiem

Olej z konopi

David przeszukał sieć, dzięki czemu znalazł sporą ilość informacji o korzyściach leczniczych oleju konopnego i postanowił spróbować.

Kiedy powiedziano mi, że mam nieuleczalnego raka to po prostu nie mogłem uwierzyć, nie mieściło mi się to zwyczajnie w głowie. Zaczynałem dopiero 4 dekadę swojego życia, miałem syna i czułem, że muszę zrobić wszystko by uratować to co mam. Postanowiłem spróbować alternatywnych metod leczenia.

Zaczął od niewielkich ilości oleju konopnego w maju 2014 nie zaprzestając jednak chemioterapii.

Wziąłem bardzo małe ilości na początku równolegle do zabiegów chemioterapii, ale powoli zacząłem opuszczać zabiegi. Czułem się po nich fatalnie. Pod koniec sierpnia zdecydowałem, że jeśli nadal mam się tak czuć po chemiotarapii jak się czułem, a jednocześnie mam umrzeć, to nie chcę by tak wyglądały ostatnie miesiące mojego życia. Pozostałem więc przy oleju z konopii, ale kontynuowałem zabiegi radioterapeutyczne, a także przeszedłem kolejny zabieg chirurgiczny pod koniec października 2014 roku.

Dać nadzieję innym chorym na raka

Wyniki Davida ze stycznia wskazały, że jest zdrowy. Postanowił założyć fundację pod swoim imieniem, by wspierać innych chorych.

Odkąd podzieliłem się swoją historią bardzo wiele osób pragnęło dowiedzieć się jak sobie poradziłem, co było kluczem do sukcesu. W większości mówili mi, że nie wiedzą gdzie mają się udać i co robić, by skorzystać z alternatywnych sposobów leczenia. Nie chcę jednocześnie, aby ludzie myśleli, że olej z konopi jest jedynym panaceum, ale po prostu, żeby wiedzieli, że istnieją inne sposoby, które mogą pomóc.

Fundacja będzie miała grupę wsparcia, w której będzie można uczestniczyć zupełnie za darmo i będzie to miejsce, gdzie ludzie mogą uzyskać porady oraz wymienić się swoimi doświadczeniami. Chodzi o dawanie ludziom nadziei.

Inni także mówią o korzyściach leczniczych oleju z konopi w wyniku wsparcia jakie otrzymali od Davida. Tak było w przypadku 59-latka Gary’ego Cartlidge’a: „Zdiagnozowano u mnie nieuleczalnego raka w październiku 2014, a lekarze dawali mi od trzech do sześciu miesięcy życia. Zacząłem używać oleju konopi około rok temu i wciąż jestem tutaj!”

I dalej mówi:

To co robi David jest niezwykle ważne, ponieważ są ludzie, którzy potrzebują pomocy, ale czują się zagubieni, nie wiedzą gdzie udać się po poradę w sprawie alternatywnych metod leczenia.

Niestety, to koniec historii

Informacje o Davidzie możecie znaleźć m.in. na jego facebook’owym profilu. Właśnie na nim pod datą 16 kwietnia podzielił się informacją o nawrocie raka w płucach, a co gorsze także w mózgu. Po chwilowym załamaniu postanowił wznowić terapię cannabisem w połączeniu z witaminą C i dietą. W międzyczasie pomimo przeciwieństw losu zarejestrował oficjalnie swoją fundację.

Głęboko wierzymy, że wznowiona terapia pomoże Davidowi i na pewno będziemy śledzić jego dalsze losy, o czym będziemy Was informować.

* * * AKTUALIZACJA 21.05.2016 * * *

David dodał nowy wpis na swoim facebooku i poinformował o starcie strony, o której mówił, czyli miejsca gdzie będzie można wymieniać się doświadczeniami z walki z rakiem. Stronę możecie zobaczyć tutaj: http://www.davidhibbittcic.com/

David pisze także nieco o swojej walce i jedne z piękniejszych zdań które napisał brzmią:

Wszyscy chorzy na raka zrozumieją, że nasza podróż często ma niespodziewane zwroty i spotyka nas rozczarowanie – ale ja kontynuuję swoją walkę…

Podobne artykuły

Komentarzy: 2

  1. Daniel
    22 maja 2016 at 22:52 Odpowiedz

    A może nowotwór (rak)to coś innego niż wszyscy myślimy…może naukowcy ”gonią wiatr”
    Nie mam związku z medycyną ale czasami lubię rozmyślać i moim zdaniem leczenie powinniśmy zaczynać od załatwienia pozornie błahych spraw.. a Wy jak myślicie..?
    Zdrówka życzę temu ”Żołnierzowi”

  2. [email protected]
    24 maja 2016 at 13:04 Odpowiedz

    polecam książkę dr Anatola Rybczyńskiego

Dodaj komentarz