Wciąż wiele osób w to nie wierzy. Wciąż sądzą, że to mit, że zmieniając uczciwie sposób odżywiania się można osiągnąć bardzo dużo.
Ostatnio rozmawiałem w moim sklepie z klientem, który powiedział: „Piotr, mam 39 lat, biorę 5 różnych suplementów, ruszam się, liczę kalorie w aplikacji… a ciągle czuję się gorzej niż moja 78-letnia babcia.”
To mnie zainspirowało do pomyślenia: A co by się stało, gdybyś przez miesiąc jadł dokładnie tak, jak jadła Twoja babcia w latach 70-80? Postanowiłem sprawdzić, czy rzeczywiście nasze babcie miały lepsze podejście do żywności niż my dzisiaj. 🤔
🌾 Eksperyment: „Dieta Babci” – 30 dni
Wyobraź sobie, że cofamy się w czasie do lat 70-80. Nie ma supermarketów pełnych produktów z długimi listami składników. Babcia po prostu wie, co jest dobre, a co szkodliwe. I robi to wszystko intuicyjnie.
Co jesz w „diecie babci”?
Podstawą tego eksperymentu jest jedzenie wyłącznie tego, co babcia miała w swojej spiżarni:
- Tylko sezonowe warzywa (teraz: pomidory, ogórki, kapusta, marchew)
- Mięso 2-3 razy w tygodniu (nie codziennie – przecież wtedy jego dostępność była zdecydowanie niższa!)
- Chleb razowy z piekarni (nie z supermarketu)
- Jajka od kur z podwórka (lub bio z wolnego wybiegu)
- Mleko niepasteryzowane (lub przynajmniej pełnotłuste)
- Owoce tylko w sezonie (teraz: truskawki, wiśnie, porzeczki)
- Domowe przetwory (kiszonki, kompoty)
- Smalec i masło zamiast (nie daj Boże!) margaryny
Jedna z najważniejszych zasad to sezonowość. Nie ma mowy o warzywach sprowadzanych z drugiego końca świata! Babcia jedła to, co akurat rosło w ogrodzie lub było dostępne lokalnie. 🥕
Czego kategorycznie unikać?
Lista jest jasna i bezwzględna:
- Żadnej żywności przetworzonej (zero „E-ków”)
- Owoców spoza sezonu (banan w styczniu = nie)
- Słodyczy przemysłowych (max domowe ciasto w niedzielę)
- Napojów gazowanych (woda, herbata, kompot)
- Fast foodów (McDonald’s nie istniał)
- Produktów „light” (ja za młodu nie wiedziałem co to jest, a co dopiero babcia)
Słodycze? Maksymalnie domowe ciasto w niedzielę. Napoje gazowane, fast foody, produkty „light” – tego wszystkiego babcia nie znała i żyła bez tego doskonale.
Rytm dnia jak z PRL-u
Babcia wstawała o 5:30 i kładła się spać o 21:30. Jej dzień był uporządkowany i przewidywalny:
Godziny posiłków: Śniadanie punktualnie o 6:00 – owsianka, jajka, chleb ze smalcem. Obiad o 13:00 był głównym posiłkiem dnia. Kolacja o 18:00 – lekka i na tym koniec jedzenia.
Aktywność fizyczna: Babcia nie chodziła na siłownię, ale robiła minimum 10 000 kroków dziennie, bo chodziła wszędzie pieszo. Ciężka praca fizyczna – sprzątanie, gotowanie, ogród – to była jej naturalna forma ćwiczeń.
Zasady snu: Zero ekranów po 20:00. Babcia nie miała telewizora włączonego całą noc jak my dzisiaj. Spała w całkowitej ciemności i ciszy. 📺
Co się dzieje z Twoim ciałem – tydzień po tygodniu
Nie oszukujmy się – pierwsze dni będą ciężkie. Oto czego możesz się spodziewać:
Tydzień 1: „Detoks od chemii”
- Bóle głowy (odstawienie cukru i kofeiny)
- Zmęczenie (organizm przyzwyczaja się)
- Problemy żołądkowe (zmiana diety)
Organizm będzie protestował przeciwko zmianie, do której nie jest przyzwyczajony. To normalny proces detoksykacji.
Tydzień 2: „Stabilizacja”
- Poprawa trawienia
- Stabilniejszy poziom energii
- Lepszy sen
To moment, kiedy ciało zaczyna rozumieć, że może mu być lepiej. Energia przestaje skakać jak na huśtawce. 😌
Pyszne Fit Kanapki z Twarożkiem i Warzywami
SPRAWDŹ TEN PRZEPIS >
Tydzień 3: „Pierwsze efekty”
- Spadek wagi (2-4 kg)
- Lepsza koncentracja
- Mniej stanów zapalnych
Ludzie zaczynają pytać, czy zrobiłeś coś ze skórą, bo wygląda lepiej. To nie przypadek – to efekt oczyszczenia organizmu.
Tydzień 4: „Transformacja”
- Znacznie więcej energii
- Lepsza skóra
- Stabilny nastrój
- Mniejsze obwody
Energia na poziomie, którego nie pamiętałeś. Co najważniejsze – czujesz się po prostu dobrze w swoim ciele. ✨
Porównanie: Dieta dzisiejsza vs „babci”
| Aspekt | Dzisiaj | Babcia |
|---|---|---|
| Składniki E | 50+ dziennie | 0 |
| Cukier dodany | 25 łyżeczek/dzień | 2 łyżeczki/dzień |
| Przetworzenie | 80% diety | 5% diety |
| Pestycydy | Każdy posiłek | Praktycznie zero |
| Aktywność | 3000 kroków | 15000 kroków |
Liczby mówią same za siebie. Różnica jest dramatyczna. Babcia spożywała 50 razy mniej sztucznych składników i 12 razy mniej cukru niż my. Cukier krzepi? Bynajmniej. Była zdrowsza i miała więcej energii.
Ile to może kosztować? 💰
Myślisz, że zdrowsze jedzenie to dużo większy wydatek? Sprawdźmy to:
Twoja obecna dieta (miesięcznie):
- Żywność przetworzona: 1400 zł
- Fast foody: 300 zł
- Napoje/słodycze: 250 zł
- RAZEM: 1950 zł
„Dieta babci” (miesięcznie):
- Sezonowe warzywa: 600 zł
- Mięso (2-3x tyg): 300 zł
- Nabiał lokalny: 200 zł
- Chleb razowy: 120 zł
- Pozostałe produkty spożywcze: 300zł
- RAZEM: 1520 zł
ORIENTACYJNA OSZCZĘDNOŚĆ: 430 zł miesięcznie! To ponad 5000 zł rocznie, za które możesz pojechać na wakacje lub kupić coś naprawdę potrzebnego.
Czy może być coś bardziej tradycyjnego i zdrowego na niedzielny obiad niż rosołek?
SPRAWDŹ TEN PRZEPIS >
Dlaczego to w ogóle może działać?
Babcia żyła w zgodzie z naturą. Miała dostęp do żywności bez pestycydów, konserwantów i barwników. Jej organizm pracował w naturalnym rytmie – wstawała ze słońcem, kładła się z zachodem. Przede wszystkim babcia nie żyła w chronicznym stresie informacyjnym. 🌅
My żyjemy w świecie 50+ dodatków chemicznych w każdym posiłku, sztucznego światła 24/7, siedzącego trybu życia i chronicznego stresu. Nie dziwi więc, że często czujemy się gorzej niż nasze babcie.
Uwagi i ograniczenia
Nie oszukujmy się – ten eksperyment nie jest dla każdego:
Nie dla każdego:
- Osoby z chorobami przewlekłymi (konsultacja z lekarzem)
- Diabetycy (kontrola glukozy)
- Osoby z zaburzeniami odżywiania
Poza tym są praktyczne wyzwania. Trudno znaleźć niepasteryzowane mleko w mieście. Sezonowe warzywa zimą to wyzwanie – wybór jest bardzo ograniczony. Gotowanie od zera wymaga czasu, którego często nie mamy. I wreszcie – presja społeczna podczas spotkań ze znajomymi w restauracjach. 🎂
Jak działać?
Przygotowanie (Tydzień 0):
- Wyczyść lodówkę z przetworzonej żywności
- Znajdź lokalnych dostawców (piekarnia, gospodarstwo)
- Zaplanuj posiłki na pierwszy tydzień
- Przygotuj się mentalnie na trudności
Monitorowanie:
📝 Przez cały eksperyment prowadź dziennik. Codziennie oceniaj swoją energię, nastrój i jakość snu w skali 1-10. Raz w tygodniu ważyć się i notować objawy.
- Energia (skala 1-10)
- Nastrój (skala 1-10)
- Jakość snu (skala 1-10)
- Waga (raz w tygodniu)
- Objawy (bóle głowy, trawienie)
Historia, która mnie przekonała
Moja znajoma Ania ma 38 lat i robiła podobny eksperyment przez 6 tygodni:
Przed: Waga 78 kg, energia 4/10, problemy z trawieniem, sen tylko 5-6 godzin.
Po 6 tygodniach: Waga 71 kg (-7 kg), energia 8/10, poprawiła trawienie, sen 7-8 godzin.
„Pierwszy raz od lat czuję się jak człowiek, nie jak zombie.” – Ania
To właśnie o to chodzi. Nie o perfekcyjną sylwetkę, ale o to, żeby czuć się dobrze we własnym ciele. 💪
Dasz radę spróbować?
Kto z Was ma odwagę spróbować „diety babci” przez 30 dni? Zasady są proste:
- Jedz tylko to, co jadła Twoja babcia w latach 70-80
- Śpij i wstawaj ze słońcem
- Chodź wszędzie pieszo (ile się da)
- Zero ekranów po 20:00
Jakie masz swoje pomysły na taką dietę? A może sam zdecydujesz się na ten eksperyment? Koniecznie podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzach. Czekam na Wasze historie! 📝
Uwaga: To eksperyment edukacyjny, nie porada dietetyczna. Przy chorobach przewlekłych skonsultuj się z lekarzem.



























