Zażywając miód bardzo rzadko zastanawiamy się jak on powstaje krok po kroku. Jeżeli ten proces prześledzimy jest to naprawdę CUD NATURY. Wszystko zaplanowane i wykonywane z niezwykłą dbałością i precyzją na każdym etapie. To jest wręcz nie do uwierzenia jak „przemyślany” jest ten cały proces.
Na każdym etapie powstaje taki produkt, który jest ciągiem następnego. Aż do końcowego etapu czyli miodu. Jak w najlepiej zorganizowanej fabryce. Nie ma żadnych „odpadów”, wszystko czemuś służy, począwszy od wosku, poprzez pyłek, pierzgę, propolis, mleczko pszczele, jad pszczeli aż po miód.
To wszystko służy i pszczole, i człowiekowi.
Na ten temat napisano wiele prac, robione są badania. Skupimy się na właściwościach zdrowotnych miodu i jego produktach.
MIODY
Miód akacjowy
- wpływa na perystaltykę jelit
- wspomaga leczenie chorób przewodu pokarmowego
Miód rzepakowy
- w chorobach układu krążenia
- w chorobach wątroby
- w schorzeniach skóry
- w stanach zapalnych górnych dróg oddechowych.
Miód gryczany
- pomaga przy chorobach serca
- przy wzmocnieniu wzroku, słuchu
- przy chorobach krążenia
- wzmacnia wątrobę
Miód spadziowy
- przy stanach zmiejszonej odporności wręcz to „król miodów”
- na górne drogi oddechowe
Miód lipowy
- przy chorobach dróg moczowych
- przy przeziębieniach
- przy nerwicach ma właściwości uspokajające.
Miód wrzosowy
- przy chorobach moczowych, kamicy, prostacie
- zapaleniu jelit, biegunkach
Miód wielokwiatowy
- bardzo pomocny przy alergiach
A teraz nieco informacji o produktach pochodnych przy produkcji miodu:
- Propolis – niezwykłe własności bakteriobójcze, antywirusowe, antygrzybiczne, przeciwzapalne, regenerujące, a nawet znieczulające .
- Pierzga i pyłek kwiatowy – właściwości regeneracyjne, odżywcze, antybakteryjne, detoksykacyjne, lecznicze
- Jad pszczeli – stosowany m.in w chorobach reumatycznych
- Mleczko pszczele, tak jak i mleko nie tylko matki ludzkiej, ale i zwierząt, jest najbardziej kompletnym pokarmem w przyrodzie
O tych i innych właściwościach rozmawialiśmy podczas jednego z wielu webinarów poświęconemu apiterapii z prof. dr.hab.n.farm.Arturem Stojko – prezesem Polskiej Fundacji Apiterapii, również byłym prezesem Światowej Komisji Apiterapii „Apimondia” w Rzymie, niestrudzonym propagatorem lecznictwa opartego na miodzie i jego preparatach.
Zdjęcie: Depositpohotos
Jak leczy apiterapia? Zapisz się na bezpłatny webinar!

Zapisz się na niezwykle ciekawe nagranie z webinaru z profesorem Arturem Stojko, wybitnym znawcą apiterapii. Opowie co można za jej pomocą leczyć i jak takie leczenie wygląda. Zapisz się koniecznie!































Słyszałam dużo o miodzie gryczanym, bo podobno faktycznie pomaga na serce i wzrok. Mam jednak pytanie – czy można go stosować codziennie i w jakiej ilości, żeby nie przesadzić? Czasami zastanawiam się, czy przy dłuższym stosowaniu nie pojawią się jakieś skutki uboczne, bo od natury nie zawsze znaczy „bezpiecznie w każdej dawce”.
Apiterapia to coś więcej niż tylko miód – sam jestem pszczelarzem i wiem, jak niesamowicie precyzyjne jest to, co robią pszczoły. Propolis, pierzga i mleczko pszczele to prawdziwe skarby natury. Co do propolisu – polecam stosować go przy infekcjach, ale zawsze dobrze wcześniej sprawdzić czy nie ma uczulenia. Nie warto ryzykować. Warto też zauważyć, że każdy miód ma inne właściwości, więc lepiej dopasować rodzaj do dolegliwości niż brać „na ślepo”.
Próbowałam miodu lipowego na nerwice, ale niestety u mnie efekt był raczej znikomy. Za to miód spadziowy pomógł mi przejść sezon przeziębieniowy praktycznie bez większych problemów i to było dla mnie spore zaskoczenie. Myślę, że wszystko zależy od organizmu i od tego, czy zaczniemy stosować naturalne produkty wystarczająco wcześnie, a nie dopiero gdy już jesteśmy przeziębieni.
Warto pamiętać, że apiterapia to nie tylko miód do herbaty. Jad pszczeli stosowany jest nawet w chorobach reumatycznych, ale to już wymaga nadzoru specjalisty. Samodzielne eksperymenty z jadem mogą być ryzykowne. Ciekawi mnie, czy ktoś z was miał doświadczenie z mleczkiem pszczelim – czy faktycznie to najbardziej kompletny pokarm? Czy ktoś stosował je dłużej i może podzielić się efektami?