Leczenie boreliozy to trudna, często bardzo wyboista droga. Antybiotyki nie zawsze są w stanie pomóc, u niektórych wręcz pogarszają samopoczucie. Wybitny amerykański zielarz, autor wielu publikacji, Stephen Harrod Buhner, opracował specjalny protokół na boreliozę, oparty jedynie na naturalnych ziołach, zwany protokołem Buhnera.
Protokół Buhnera to specjalny zestaw ziół, który można stosować jako jedyne leczenie lub uzupełniająco do antybiotykoterapii. W Internecie nie brakuje świadectw osób, które dzięki tej metodzie zwalczyły boreliozę.
Cały protokół opiera się na 5 głównych założeniach
- Wspieranie struktur kolagenowych organizmu, w celu zatrzymania zniszczeń spowodowanych przez boreliozę
- Wspieranie i „przywracanie do sił” układu immunologicznego, aby finalnie mógł sam zniszczyć boreliozę
- Zatrzymanie stanu zapalnego, aby zmniejszyć objawy i zapobiec dalszym zniszczeniom w organizmie
- Wycelowanie w objawy i leczenie ich, aby przywrócić jakość życia
- Zabicie bakterii odpowiedzialnych za chorobę
Protokół podstawowy to zaledwie 3 zioła, jednak po ponad dziesięciu latach praktyki autor wzbogacił protokół o dodatkowe zioła, które adresują szerszy zakres objawów choroby.
W skład protokołu rozszerzonego wchodzą nalewki:
- Andrographis paniculata
- Rdestowiec japoński
- Koci pazur
- Żeń-szeń syberyjski
- Tarczyca bajkalska
- Szczeć polska
- Sarsaparilla

Stosuje się 2 miarki dziennie, po 1 miarce 2 razy dziennie, rano i wieczorem. Wyjątkiem jest żeń-szeń syberyjski, który ze względu na energetyzujące właściwości, należy stosować rano i w południe.
Nalewki przyjmuje się w ten sposób, że do ½ szklanki wody, dodaje się po miarce każdej z nalewek i wypija. Dla wytrzymałych – można stosować nalewki bezpośrednio pod język.
Nalewki wprowadzamy stopniowo, po jednej co 3-4 dni. Zaczyna się od rdestowca, 4. dnia włącza się koci pazur, 8. dnia andrographis, następnie kolejno sarsaparilla, żeń-szeń syberyjski, tarczyca bajkalska i szczeć polska.
Autor protokołu zaznacza, że całkowite wyleczenie zajmuje 8-12 miesięcy, lecz w niektórych, trudnych przypadkach, może to trwać nawet dłużej. Niemniej jednak, już po miesiącu stosowania protokołu, dana osoba powinna odczuć czy protokół na nią działa czy nie.
Więcej informacji
Powyższy protokół ma ogólne zastosowanie w leczeniu boreliozy, jednak Buhner opracował również inne protokoły o szerokim spektrum działania na poszczególne objawy towarzyszące boreliozie. Protokoły te obejmują oprócz nalewek również witaminy, mikroelementy i inne suplementy, zależnie od konkretnego objawu. Możecie zapoznać się z tymi informacjami pod tym linkiem.
Znacznie więcej informacji na temat leczenia boreliozy możecie znaleźć także w książkach Buhnera. Niestety tylko jedna z nich dotycząca stricte boreliozy została przetłumaczona na język polski. Jej tytuł to „Pokonać boreliozę”. Można jednak znaleźć jeszcze inne publikacje Buhnera w języku polskim, dotyczące szerszej tematyki zielarskiej, m.in. „Zioła Zamiast Antybiotyków”, „Antybiotyki ziołowe. Naturalna alternatywa dla leczenia lekoopornych infekcji”, „Naturalny testosteron”.






























Uważam, że naturalne metody mogą być wartościowym uzupełnieniem tradycyjnej terapii, ale osobiście podchodzę do nich z dużą ostrożnością. Borelioza to poważna choroba i nie jestem pewna, czy zioła mogą kompleksowo zastąpić antybiotyki, zwłaszcza w trudnych przypadkach. Zanim zacznę stosować taki protokół, skonsultuję się z lekarzem i zweryfikuję, czy przypadkiem nie ryzykuję pogorszenia stanu.
Mam za sobą kilka miesięcy stosowania protokołu Buhnera i mogę potwierdzić, że po okresie stosowania zauważyłam znaczną poprawę odporności i zmniejszenie objawów. Nie twierdzę, że jest to panaceum, ale dla mnie to jedyna skuteczna metoda, którą wspieram naturalnymi suplementami. Warto próbować, ale pod okiem specjalisty.
Od dawna wierzę w moc ziół i naturalnych składników, ale przy boreliozie uważam, że najważniejsza jest kompleksowa diagnostyka i odpowiednie leczenie pod nadzorem. Sam protokół Buhnera może wspomagać, lecz nie powinien być jedyną metodą leczenia. Osobiście polecam konsultacje z lekarzem i zielarzem.
Uważam, że nie ma jednej idealnej metody na boreliozę. Z tego, co słyszałem od znajomych, którzy wypróbowali protokół Buhnera, niektórzy odczuli poprawę, inni nie zauważyli żadnej różnicy. Moim zdaniem, kluczem jest indywidualne podejście – nie można zakładać, że zioła zadziałają na każdego tak samo.
Z mojego doświadczenia wynika, że naturalne metody mogą znacząco poprawić samopoczucie, ale nie zastąpią konwencjonalnego leczenia w cięższych przypadkach. U mnie jednak zioła pomogły złagodzić objawy i szybciej wróciłam do siebie. Trzeba jednak pamiętać, żeby stosować je odpowiedzialnie i pod opieką fachowca.
Czy stosowałam protokół Buhnera w przypadkach boreliozy u członków rodziny i muszę przyznać, że to rozwiązanie naprawdę budzi moje mieszane uczucia. Od kilku lat zmagam się z nadzieją na naturalne metody, ale nie ukrywam, że brak jednoznacznych badań naukowych mnie trochę zniechęca. Chociaż przeczytałam wiele pozytywnych relacji, to jednak zawsze zastanawiam się, czy to nie tylko efekt placebo. Mam nadzieję, że ktoś podpowie, czy ktoś z Was faktycznie odczuł poprawę po takim leczeniu?
Słyszałem o Buhnerze i jego metodach, ale podchodzę do tego z dużym dystansem. Uważam, że wiele ziół w takich nalewkach to po prostu chwyt marketingowy, a cała terapia może rozpraszać od klasycznego leczenia. Może i dla niektórych działa, ale ja bym się nie odważył na samodzielne rezygnowanie z antybiotyków bez uprzedniej konsultacji z lekarzem. Wg mnie, to raczej ciekawostka niż skuteczna alternatywa. Nie wierzę też, że samodzielne wyjaławianie bakterii bez odpowiedniej diagnostyki może przynieść trwałe efekty.
Zastanawiam się nad tym protokołem Buhnera, bo od dłuższego czasu walczę z objawami boreliozy i antybiotyki nie pomagają. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć, czy można to stosować na własną rękę, czy konieczna jest konsultacja z zielarzem? Mam trochę wątpliwości, czy taka terapia nie będzie za mocna dla organizmu.
Przeszukując internet, natknąłem się na różne relacje ludzi, którzy twierdzą, że właśnie ten protokół Buhnera im pomógł. U mnie niestety wynik choroby jest już mocno zaawansowany, ale rozważam wypróbowanie tych ziołowych nalewek. To chyba lepsza alternatywa niż ciągłe branie antybiotyków, które zawsze mi szkodziły.
Przyznam szczerze, że jestem raczej sceptyczna wobec naturalnych metod leczenia boreliozy, bo w moim odczuciu to wszystko brzmi trochę jak magia. Też słyszałam o Buhnerze, ale nie wiem, czy można na tym bazować jako na głównym leczeniu, czy raczej tylko jako uzupełnienie? Mam obawy, czy nie zaszkodzi to bardziej niż pomoże.
Stosuję protokół Buhnera od kilku miesięcy i muszę powiedzieć, że zauważyłem poprawę. Zmniejszyły się u mnie bóle stawów i poprawiła ogólna kondycja. Jednakże trzeba bardzo uważać na dawkowanie – niektóre nalewki mocno pobudzają i mogą powodować rozdrażnienie. Dla mnie ważne jest, żeby podchodzić do tego z rozsądkiem i nie liczyć na szybkie efekty.