Austriacki rząd przyjął ustawę zakazującą wszelkich zastosowań glifosatu. To pierwszy kraj w Unii Europejskiej, który podjął tak zdecydowane działania przeciwko temu herbicydowi.
Część krajów UE (niestety nie Polska), wprowadzało częściowe zakazy stosowania glifosatu, środka opracowanego przez firmę Monsanto, należącą do firmy Bayer. Chociaż niedawno Francja obniżyła swoje ambicje dotyczące zakazu, podkreślając jego przydatność w rolnictwie. Austria natomiast szanuje zdrowie obywateli i rolnictwo ekologiczne bardziej, niż inne państwa członkowskie UE.
„Naukowe dowody rakotwórczego działania tego herbicydu rosną. Naszym obowiązkiem jest zakazanie tej trucizny w naszym środowisku”- powiedziała w oświadczeniu przywódczyni socjaldemokratów Austrii, Pamela Rendi-Wagner.
Prawicowa Partia Wolności i liberalna partia Neos również poparły projekt ustawy. Jeśli mała izba wyższa nie wniesie sprzeciwu, co wydaje się prawdopodobne, ustawa stanie się prawem po podpisaniu przez prezydenta Aleksandra Van der Bellena.
Rakotwórczy, ale… dopuszczony do użytku

Glifosat został opracowany przez Monsanto pod marką Roundup. Obecnie nie jest objęty patentem i jest sprzedawany na całym świecie przez dziesiątki innych grup chemicznych, w tym Dow Agrosciences i niemiecki BASF.
Obawy dotyczące jego bezpieczeństwa pojawiły się, gdy agencja Światowej Organizacji Zdrowia stwierdziła w 2015 r., że prawdopodobnie powoduje raka. Bayer, który nabył Monsanto w zeszłym roku, twierdzi, że badania i ciała nadzorujące uznały glifosat i Roundup za bezpieczne dla ludzi. Firma obecnie ma kilka spraw w sądzie w sprawie roszczeń, według których Roundup powoduje chłoniaki nieziarnicze.
Austria ma największy udział ekologicznych gruntów rolnych w Unii Europejskiej – około 23%, znacznie powyżej średniej UE wynoszącej 7% (według danych UE z 2017 r.). Jej dziewicze krajobrazy górskie są jedną z największych atrakcji turystycznych.
Prawo UE przeszkodą?
Jednak austriackie Ministerstwo ds. Zrównoważonego Rozwoju, odpowiedzialne za rolnictwo i środowisko, stwierdziło, że zakaz będzie sprzeczny z prawem UE. Obecnie, zgodnie z prawem Unii, stosowanie glifosatu jest dozwolone do 15 grudnia 2022 roku (co może ulec przedłużeniu). Z tego powodu, nowe prawo może zostać zakwestionowane przez Monsanto. I prawdopodobnie koncern Bayer (który posiada Monsanto) wykona ten krok. Koncern już zdążył wyrazić nadzieję, że Komisja Europejska zainterweniuje w tej kwestii.
Miejmy nadzieję, że sprawa rozstrzygnie się na korzyść Austriaków, a inne kraje, w tym Polska, pójdą za przykładem Austrii i również zakażą stosowania tego rakotwórczego herbicydu.
Źródła: https://www.reuters.com/article/us-austria-glyphosate/austrian-parliament-backs-eus-first-total-ban-of-weedkiller-glyphosate-idUSKCN1TX1JR, https://www.neweurope.eu/article/austria-becomes-first-eu-country-to-ban-glyphosate/































To świetna wiadomość! Obawiam się jednak, że tak drastyczny krok jak zakaz glifosatu może mieć też negatywne skutki dla rolników, zwłaszcza tych mniejszych, którzy mogą nie mieć alternatyw. Mam nadzieję, że władze zadbają też o wsparcie dla nich.
Zgadzam się z decyzją Austrii, glifosat to rzeczywiście potencjalna trucizna. Jednak w Polsce dalej stosuje się ten herbicyd na szeroką skalę, mimo że wiadomo, że jest szkodliwy. Mam nadzieję, że nasze przepisy też się zmienią w najbliższym czasie.
Myślę, że to bardzo odważny krok. Ale czy to nie wzbudzi również konflikt z Brukselą? Ciekawe, czy inne kraje w UE pójdą za tym przykładem, bo w sumie powinniśmy bardziej dbać o środowisko i zdrowie konsumentów.
Nie jestem specjalistą, ale słyszałem, że badania nad glifosatem są sprzeczne i niejednoznaczne. Osobiście jestem sceptyczny, czy to zakaz rozwiąże problem, bo wiadomo, że wielkie firmy nie odpuszczą tak łatwo. Ciekawe, co powiedzą w Brukseli.
Dla mnie to jasny sygnał, że trzeba wrócić do naturalnych metod uprawy. Nie rozumiem, dlaczego UE nie chce się całkowicie odciąć od tego chemicznego syfu. Oby Austria była przykładem i inni poszli za jej decyzją, bo zdrowie jest najważniejsze.
Przeczytałem, że sprawa może się przeciągnąć, bo EU nie chce pozbawiać rolników możliwości korzystania z glifosatu. To trochę frustrujące, bo widzę, jak wiele osób ma poważne wątpliwości. Mam nadzieję, że w końcu wygramy z tymi truciznami.