Grzyby reishi (Ganoderma lucidum) są grzybami w kształcie nerki, o czerwonym zabarwieniu, popularnymi w tradycjach leczniczych Japonii i Chin. Ostatnie badania sugerują, że ten rodzaj grzybów może zwalczać stres oksydacyjny, obniżać poziom cholesterolu i pomagać w zapobieganiu nowotworom.
W badaniu zespół naukowców z Hunan Agricultural University w Chinach przyjrzał się wpływowi polisacharydów pochodzących z grzybów reishi na metabolizm lipidów, stres oksydacyjny i apoptozę u myszy. Chiński zespół badawczy karmił myszy wysokotłuszczową dietą, aby wywołać otyłość. Otyłość może uszkadzać komórki, promować stres oksydacyjny i zwiększać poziom lipidów. Następnie leczyli myszy różnymi dawkami polisacharydów grzybów reishi. Jednej grupie myszy podawano 200 miligramów polisacharydów grzybów reishi na kilogram masy ciała raz dziennie przez 12 tygodni, podczas gdy inna grupa otrzymywała 400 mg/kg masy ciała.
Na podstawie ich ustaleń okazało się, że leczenie polisacharydami grzybowymi reishi zmniejszyło utratę żywotności komórek, wywołaną kwasem oleinowym i apoptozę, zależną od dawki w, limfocytach wyizolowanych ze śledzion myszy. U myszy leczenie polisacharydami grzybowymi reishi znacząco zmniejszyło wzrost masy ciała spowodowany dietą wysokotłuszczową. Co więcej, radykalnie zmniejszyła się ilość tłuszczu w wątrobie i sercu myszy, a także zmniejszył się poziom białej tkanki tłuszczowej.
Ponadto, leczenie zmniejszyło również gromadzenie się lipidów we krwi oraz stres oksydacyjny w surowicy i jelicie cienkim. Dzięki polisacharydom grzybów reishi, udało się zapobiec także uszkodzeniom komórek związanym u muszy z dietą wysokotłuszczową. Takie uszkodzenia, jeśli się rozwiną, mogą przyczyniać się do rozwoju raka.
Na podstawie tych odkryć zespół badawczy doszedł do wniosku, że polisacharydy wyekstrahowane z grzybów reishi mogą być wykorzystywane do obniżania zbyt wysokiego poziomu cholesterolu i zapobiegania chorobom, takim jak rak. Badanie zostało opublikowane w Journal of Medicinal Food.
Więcej korzyści zdrowotnych
Grzyby reishi nazywane są po chińsku „lingzhi”, co oznacza „grzyby nieśmiertelności”. Ze względu na ich silne właściwości lecznicze, grzybki reishi zyskały zainteresowanie społeczności naukowej. Oto kilka naukowo udowodnionych korzyści zdrowotnych grzybów reishi:
- Pomagają żyć dłużej: badanie opublikowane w czasopiśmie Bioorganic & Medicinal Chemistry wykazało, że grzyby reishi mogą przedłużyć życie dzięki swoim polisacharydom, które zwiększają funkcjonowanie układu odpornościowego i zapobiegają nieprawidłowemu tworzeniu się naczyń krwionośnych, co może prowadzić do rozwoju raka.
- Mogą pomóc w regeneracji wątroby: grzyby reishi mogą odwrócić uszkodzenie wątroby spowodowane przez toksyny, według badań opublikowanych w czasopiśmie Food and Chemical Toxicology. Można to przypisać ich triterpenom, które chronią wątrobę przed wolnymi rodnikami i promują regenerację komórek wątroby.
- Chronią mózg: grzyby te mogą być pomocne w chorobach neurodegeneracyjnych, takich jak choroba Alzheimera i choroba Huntingtona, według badań opublikowanych w Neuropharmacology. W szczególności jedno z badań wykazało, że ekstrakt z reishi sprzyja produkcji czynnika wzrostu nerwów, który jest białkiem ważnym dla prawidłowego funkcjonowania mózgu.
- Wzmacniają układ odpornościowy: różne badania wykazały, że regularne spożywanie grzybów reishi może wpływać na białe krwinki, zmniejszając stan zapalny. Układ odpornościowy może lepiej zwalczyć infekcję, gdy stan zapalny jest niski.
- Mogą podnieść nastrój i złagodzić depresję: istnieją pewne dowody sugerujące, że spożywanie grzybów reishi może złagodzić depresję, lęk i drażliwość. W jednym badaniu 132 osoby z chorobą zwaną neurastenią spożywały grzyby reishi. Po spożyciu doświadczyli, że ich bóle i zawroty głowy złagodziły się, a jednocześnie zmniejszyło się ich uczucie rozdrażnienia.
Ze względu na gorzki, drzewny smak, grzyby reishi są przygotowywane w herbatach i nalewkach lub jako wyciąg. Można je również znaleźć w formie kapsułek.





























Zawsze uważałam, że suplementy naturalne mogą pomóc, ale po tym artykule czuję się jeszcze bardziej zmotywowana, żeby wprowadzić reishi do codziennej diety. Szczególnie zainteresowały mnie te właściwości chroniące wątrobę – od kilku lat zmagam się z problemami właśnie tej okolicy i szukam czegoś, co mi pomoże. Mam nadzieję, że to działa również u mnie.
Przyznam szczerze, że podchodzę do tych doniesień z dużą ostrożnością. Wiele badań na zwierzętach, a u mnie na razie bezpotwierdzonych efektów. Nie przekonuje mnie do końca, czy suplementacja grzybami reishi faktycznie może mieć tak szeroki wpływ na zdrowie człowieka, czy to tylko kolejny chwyt marketingowy. Chętnie jednak poznam więcej konkretów i dowodów klinicznych.
Od dawna słyszałam o reishi, ale jakoś nie miałam odwagi spróbować. Po przeczytaniu tego wpisu przekonuje mnie, że warto dać mu szansę. Dobrze wiedzieć, że może wspierać odporność i pomagać w regeneracji wątroby, bo to właśnie moje główne problemy zdrowotne. Natomiast zastanawia mnie, czy dostępne suplementy są równie skuteczne jak te w naturalnej formie, np. herbaty czy nalewki.
Zdecydowanie podchodzę z rezerwą do takich badań na myszy. Chociaż brzmi to obiecująco, to nie jestem pewien, czy te rezultaty przekładają się bezpośrednio na ludzi. Trzeba pamiętać, że dawki i metabolizm mogą się różnić. Nie jestem przekonany, czy warto od razu sięgać po suplementy z reishi, zanim nie pojawią się solidne badania kliniczne.
Od kilku miesięcy regularnie piję herbatę z reishi i czuję, że mój układ odpornościowy jest znacznie lepszy. Miałam ostatnio kilka infekcji i jakoś szybko się z nich wykaraskałam. Nie wiem, czy to tylko intuicja, ale czuję, że coś w tym jest. Poza tym, nie do końca zgadzam się z opiniami, że to cudowna metoda na długowieczność, ale na pewno warto mieć reishi w swojej diecie jako wspomagacz.
O ile samo badanie na myszy wygląda interesująco, to uważam, że przedstawianie tego jako super rozwiązania jest trochę na wyrost. Nie wierzę, że suplementy z reishi nagle wyeliminują ryzyko zachorowania na raka czy poprawią metabolism tak, jak twierdzą niektóre źródła. Moim zdaniem, to kolejny produkt marketingowy, a nie cudowny lek. Potrzebne są faktyczne badania na ludziach, a nie wycinki z eksperymentów na zwierzętach.