Kostki rosołowe stały się niemal synonimem dobrej zupy – wiele gospodyń domowych stosuje je w swoich domach, uważając, że to podstawa dobrego smaku.
Niestety, kostki rosołowe są bardzo niezdrowe. To nie tylko niewinny polepszacz smaku – to źródło ogromnych ilości soli oraz glutaminianu sodu. Obejrzyjcie poniższy filmik, aby przekonać się jak trują nas kostki rosołowe.





























Czytałam kiedyś o tym, jak dużą ilość soli i dodatków zawierają kostki rosołowe. Od tamtej pory staram się ich unikać, bo mam wrażenie, że moje samopoczucie się pogorszyło, gdy ich używałam. Uważam, że lepiej samemu przygotować wywar na bazie warzyw i mięsa, choć wymaga to trochę więcej pracy. Dla mnie to zdrowsza alternatywa, a smak też jest inny — bardziej naturalny i głęboki.
Na początku nie za bardzo wierzyłam, żeby te wszystkie informacje o chemii w kostkach miały takie znaczenie, dopóki nie zaczęłam czytać badań i nie spróbowałam sama. Po kilku tygodniach z rezygnacją, poczułam się lepiej, mniej mnie męczyły dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Oczywiście, to nie jest żadna magia, ale według mnie warto wyeliminować te polepszacze, bo można zrobić naprawdę smaczną i zdrową zupę bez tych sztucznych dodatków.