Wiele razy zarzuca się m.in. nam, że ulegamy teoriom spiskowym, nie opieramy się na „faktach” naukowych w kwestii zdrowia, leczenia, suplementacji, itd. Wszystkim tym, którzy tak właśnie sądzą chciałbym zadedykować ten film: „Bulb fiction”.
Ukazuje on fantastycznie mechanizmy jakie stoją za wprowadzaniem i forsowaniem konkretnych rozwiązań korzystnych dla przemysłu, wąskiej garstki ludzi bez względu jak odbijają się na zdrowiu ludzi. Czy można mieć wątpliwości, że w innych branżach, w tym farmaceutycznej jest inaczej. Śmiem wątpić, ale pozostaw swój komentarz poniżej – co sądzisz na ten temat, jakie jest Twoje zdanie.
Zapraszam do oglądania:





























Zgadzam się z wieloma punktami, które poruszono w filmie. Od zawsze miałam wrażenie, że przemysł farmaceutyczny nie działa dla naszego dobra. Często widzę, jak lekarze podchodzą do zdrowia pacjentów z takim mechaniczny podejściem, zamiast dostrzegać całościowy obraz. Ostatnio zaczęłam stosować naturalne suplementy, bo czuję, że tylko to może mi pomóc. Jestem ciekawa, czy ktoś z Was miał podobne doświadczenie?
A ja mam spory sceptycyzm wobec takich teorii. Wydaje mi się, że nie można wszystkiego zrzucać na konspire i korporacje. Przecież są badania naukowe, które często pokazują rzeczy inaczej niż w tym filmie. Takie podejście może prowadzić do nieodpowiedzialnych decyzji zdrowotnych. Każdy organizm jest inny – nie można wszystkiego uogólniać