Żyjemy w czasach, w których dysponujemy wszelkimi nowoczesnymi udogodnieniami, ale wiele z nich okazuje się mieć ogromny wpływ na środowisko. Na przykład substancje, które sprawiają, że tkaniny są bardziej odporne na plamy, a patelnie mają nieprzywierające dno, są darem niebios z punktu widzenia wygody, ale naukowcy coraz bardziej obawiają się obecności tych substancji chemicznych w naszej wodzie i środowisku.
Te niebezpieczne związki fluorochemiczne, znane pod wspólną nazwą PFAS, można znaleźć w wielu nieoczekiwanych miejscach. Chociaż może zdajesz sobie już sprawę, że powinieneś unikać nieprzywierających powłok na patelniach, ale czy wiesz, że te same substancje wyściełają pudełka do pizzy i opakowania do fast foodów, aby zapobiec przenikaniu tłuszczu? Są na meblach, elektronice i przewodach, a także w kurzu w Twoim domu. Innymi słowy, są wszędzie – i nigdy się nie rozkładają.
Te substancje są szeroko stosowane od lat 50. XX wieku i niemal każdy testowany na ich obecność człowiek ma je w swoim organizmie. To dlatego, że te same super mocne wiązania węgiel-fluor, które sprawiają, że są tak skuteczne, sprawiają również, że nie rozkładają się one. Chociaż niektóre podgrupy tych związków, takie jak PFOS i PFOA, zostały zakazane na przestrzeni lat, ich trwała natura oznacza, że setki milionów ludzi wciąż jest na nie narażonych.
Zhanyun Wang, naukowiec ze Szwajcarskiego Federalnego Instytutu Technologicznego ds. Środowiska, mówi: „To najbardziej trwałe chemikalia, z którymi mamy dziś do czynienia”.
Ich zamienniki nie są uważane za dużo lepsze. Wiele substancji stosowanych w patelniach z nieprzywierającym dnem zawiera również łańcuchy węglowe przenoszące fluor. I chociaż teoretycznie mogą być mniej szkodliwe, naukowcy po prostu nie mogą tego określić, ponieważ przemysł chemiczny ukrywa się za ochroną „tajemnic handlowych”, aby uniknąć ujawnienia ich receptur. Chemicy zajmujący się ochroną środowiska, toksykolodzy i epidemiologowie ciężko pracują, aby ustalić, z iloma substancjami PFAS mamy do czynienia i jak bardzo są szkodliwe.
Jak PFAS wpływają na nasze zdrowie?
Niestety, z czasem te substancje chemiczne gromadzą się w ciele. Badania już powiązały PFAS z problemami takimi jak rak nerki, rak jąder, wysoki poziom cholesterolu, wrzodziejące zapalenie jelita grubego i nadciśnienie w ciąży. DuPont (jeden z największych koncernów chemicznych na świecie) wypłacił 671 milionów dolarów odszkodowania w wyniku pozwu zbiorowego w 2017 roku, złożonego przez 3550 osób cierpiących na te choroby po ekspozycji na chemikalia PFAS.
Tymczasem 20-letnie badanie, w którym wzięło udział 500 dzieci, wykazało, że organizmy osób z wyższym poziomem PFAS mają mniejszą zdolność do wytwarzania przeciwciał w odpowiedzi na szczepienia. Te związki chemiczne są również związane ze zmniejszoną płodnością, opóźnieniami w rozwoju i nauce w dzieciństwie i niemowlęctwie oraz zmianami hormonalnymi.
Co znajduje się w Twojej wodzie?
Chociaż nadal istnieje wiele niepokojących tajemnic związanych z tymi substancjami chemicznymi, naukowcy wiedzą, że gleba i woda w pobliżu baz wojskowych i lotnisk na całym świecie są bogate w PFAS znalezione w piankach gaśniczych rozpylanych podczas ćwiczeń. Chociaż stanowią tylko niewielką część istniejących substancji fluorochemicznych, stanowią dużą część zanieczyszczenia, ponieważ są uwalniane bezpośrednio do środowiska.
Co prawda w październiku ubiegłego roku parlament Unii Europejskiej zmienił przepisy dotyczące wody. Nowe regulacje zmniejszają maksymalne limity niektórych zanieczyszczeń, takich jak ołów (o połowę), substancje polifluoroalkilowe (PFAS), szkodliwe bakterie oraz substancje zaburzające gospodarkę hormonalną, a także ustanawiają nowe paramenty monitorowania mikrodrobin plastiku, które stały się przyczyną rosnących obaw wśród konsumentów. Zanim jednak regulacje te wejdą w życie, może minąć trochę czasu…





























Ten artykuł przypomniał mi, jak bardzo nie zdajemy sobie sprawy z tego, co faktycznie trafia do naszych organizmów. Od lat używam środków do czyszczenia i pielęgnacji, które mogą zawierać PFAS, a teraz boję się, że bezwiednie się zatruwam. Zastanawiam się, czy można zrobić coś, żeby się oczyścić albo ograniczyć ekspozycję?
Stosuję naturalne metody w domu i staram się unikać produktów z nieprzywierającymi powłokami, ale nie zdawałem sobie sprawy, jak szeroko te chemikalia są rozpowszechnione. Z jednej strony to przerażające, bo wiem, że są w wodzie i żywności, a z drugiej – nie mam pojęcia, czy moje działania coś zmienią. Czy ktoś z Was słyszał o skutecznych sposobach na filtrację wody?
Czy to jeszcze jest naprawdę tak poważne? Mam dzieci i to właśnie one najbardziej narażone na te związki. Czy są jakieś badania, które jasno pokazują, że ograniczenie kontaktu z PFAS naprawdę może poprawić ich zdrowie? Boję się, że w tym temacie wszystko jest jeszcze bardzo niejasne, a producenci pewnie ukrywają prawdę.
Norma to minimum 60 nanogramów na litr. W Polsce woda w kranie często przekracza te limity, a mimo to nikt się tym nie przejmuje na poważnie. Uważam, że trzeba zacząć wymagać od rządu i służb sanitarnych większej reakcji w tym temacie, bo zdrowie ludzi jest zagrożone. Do tego przemysł chemiczny robi swoje, a my się na to zgadzamy!
Nie wierzę, że aż tak poważnie możemy się zatruć, bo przecież woda w kranie jest kontrolowana. Chociaż muszę przyznać, że ostatnio słyszałem o filtrach na dzbanki i specjalnych filtrach pod zlew. Może warto się w to zaopatrzyć, bo w końcu nie chcę mieć w organizmie chemikaliów, które mogą mieć długofalowe skutki.
Czytam ten artykuł i zastanawiam się, czy to wszystko to tylko sprytny chwyt marketingowy, żeby sprzedać drogie filtry i preparaty oczyszczające. Może rzeczywiście warto coś z tym zrobić, ale czuję, że to kolejna maniera, w którą ufają tylko nieliczni, a reszta odpuści, bo to zbyt skomplikowane i drogie.